ARTYKUŁY O NAJŚW. MARYII PANNIE



    MARYJA NAUCZYCIELKA CNÓT




    Niepokalana1

    MARYJA - NAUCZYCIELKA CNOTY CZYSTOŚCI

    Bł. Stanisław Papczyński miłośnik Maryi

    Błogosławiony o. Stanisław Papczyński nazywany bywa miłośnikiem Matki Bożej i jako Jej oddany i wierny czciciel trwale zapisał się w historii Kościoła w Polsce. On sam uważał, że najdoskonalej uczci Maryję ten, kto naśladujejej cnoty. Pisał: "Duszo moja, dotychczas korzystałaś z książek uwzględniających różne dziedziny nauki, dzisiaj przejrzyj księgę nową, świeżą, niewidzialną, Najświętszą Bożą Rodzicielkę, księgę bowiem przez samego Boga wykonaną, napisaną i ozdobioną. Czy mógłbyś gdzie indziej znaleźć coś, czego nie miałbyś w Maryi? Czy ktokolwiek mógłby więcej ci dostarczyć z tego, co posiada Maryja? Jest to księga cnót i wszelkich doskonałości. Dzieli się na tyle rozdziałów, ile cnót posiada".
    W comiesięcznych rozważaniach odniosę się do ewangelicznych 10 cnót Maryi, które opisane zostały w "Regule dziesięciu cnót Najświętszej Maryi Panny" autorstwa bł. Gabriela. Według tej Reguły w 1699 r. został zatwierdzony zakon Księży Marianów i na nią bł. Stanisław Papczyński, jako jego założyciel, złożył uroczyste śluby na trzy miesiące przed swoją śmiercią w 1701 r.

    Czytaj więcej


    roztropna

    MARYJA - NAUCZYCIELKA CNOTY ROZTROPNOŚCI

    Rozwaga ważna w życiu

    Bł. Stanisław Papczyński, medytując nad sceną zwiastowania i postawą Matki Bożej, odkrywa Jej cnotę roztropności. Pisze: "Zaniepokoiła się z tego powodu, że pochwały usłyszane od niebieskiego posła pod Jej adresem nie były zgodne z Jej niskim mniemaniem o sobie i dlatego nie była w stanie słuchać ich z pełną aprobatą".
    Założyciel marianów dodaje: "Oto, jaką naukę duchową otrzymujesz od tej najmądrzejszej Dziewicy! Lękając się Anioła, uczy cię unikać zaraźliwego powietrza cudzych pochwał; uczy postawy wewnętrznego wstrętu do chwalenia samego siebie. Rozważ, jak to Najświętsza Dziewica nie od razu przyjmuje anielskie pozdrowienie, lecz najpierw je rozważa, żeby rozeznać się, czy jest to wizja niebieska i czy jest dobra, czy też raczej jest to piekielna pokusa i zła ułuda".
    Kończy natomiast swe rozważanie zachętą: "Badaj duchy, czy są z Boga. Nie idź łatwo za wewnętrzną podnietą, mając pod tym względem niezliczone przykłady oszustw".

    Czytaj więcej


    pokora

    MARYJA - NAUCZYCIELKA POKORY

    Dzięki pokorze Maryja może wzrastać do pełni łaski, która została Jej dana w Niepokalanym Poczęciu i została objawiona w tajemnicy Zwiastowania. Przez pokorę była Ona w stanie współpracować z łaską Niepokalanego Poczęcia i Bożego Macierzyństwa. Bóg wiedział, że Maryja tego daru nie przypisze sobie, ale całkowicie odda chwałę Bogu.
    Błogosławiony Stanisław Papczyński mówi o Maryi jak o księżycu - Tej, która odbija blask Słońca. Ona nie świeci swoim blaskiem, ani sama z siebie promienieje, ale jest odbiciem Boga. Maryja aż do końca pozostanie w tej funkcji księżyca. Ona od Boga wszystko czerpie i Boga objawia. Niczego nie zatrzymuje dla siebie, ale wszystko odnosi do Boga. Nie musimy zatem bać się wychwalania Maryi, podziwiania i czczenia Jej, ponieważ wszelka chwała, która do Niej dociera, oddana zostanie Bogu.

    Czytaj więcej


    wiara

    MARYJA - NAUCZYCIELKA CNOTY WIARY

    Dwa zwiastowania

    Tłem dla rozważań bł. Stanisława Papczyńskiego nad wiarą Matki Bożej stały się dwa zwiastowania: to, które dotyczyło Jej samej oraz Jej krewnego, kapłana Zachariasza. Zestawione ze sobą te zdarzenia ujawniają, jaka jest różnica między człowiekiem o wierze dojrzałej i słabej.
    Ponieważ w naszym życiu jest wiele "zwiastowań", potrzebujemy odkryć sekret wiary i dramat niewiary. Oto komentarz ojca Stanisława Papczyńskiego do zwiastowania Zachariasza:
    "Rozważ, jak bardzo nie podoba się Bogu niedowiarstwo, chwiejność i powątpiewanie w sprawach Bożych, skoro z tego powodu karze Zachariasza. Pozbawił go używania języka za to, że nie uwierzył słowom anioła, jak to powinien był uczynić. Bądź więc przekonany, że w sprawach wiary wcale nie powinieneś się wahać". Ponieważ konferencję tę głosił zakonnikom, zaraz dopowiedział: "I owszem, również gdy chodzi o pełnienie poleceń przełożonych, unikaj wszelkiego dyskutowania i przyjmuj je z prostotą wiary, spełniaj je z prostym posłuszeństwem".

    Czytaj więcej


    pobożna

    MARYJA - NAUCZYCIELKA POBOŻNOŚCI

    Cnota pobożności polega na tym, że ze wszystkich sił i we wszystkim, co czynimy, mówimy, myślimy i czego pragniemy, chcemy podobać się Bogu. Przejawem pobożności jest przede wszystkim modlitwa.

    Modląca się Niewiasta

    W "Regule 10 cnót Najświętszej Maryi Panny", na którą bł. Stanisław Papczyński składał śluby uroczyste, o pobożności Maryi autor napisał:
    "Maryja Dziewica zawsze była najpobożniejsza, […] albowiem z wielką gorliwością i z radością pochwaliła Boga, mówiąc: "Wielbi dusza moja Pana". Każdego roku udawała się do Jeruzalem, idąc za Synem, bardzo pobożnie słuchała Jego kazań, często wracała do Nazaretu, a wreszcie trwała też na modlitwie z Apostołami.
    Według wzoru i w naśladowaniu Dziewicy, dusze Bogu poświęcone, aby podobały się Chrystusowi, powinny przede wszystkim nauczyć się sztuki i umiejętności chwalenia Boga i modlenia się"
    . Maryja zostaje więc ukazana jako Niewiasta modląca się, i to nieustannie.

    Czytaj więcej


    posłuszna

    MARYJA - NAUCZYCIELKA CNOTY POSŁUSZEŃSTWA

    Posłuszeństwo stanowi szóstą z kolei ewangeliczną cnotę Maryi zawartą w Regule 10 upodobań Najświętszej Maryi Panny, która stała się dla bł. Stanisława Papczyńskiego rzeczywistą regułą życia. Za najwyższy wyraz tej cnoty w życiu Matki Pana, uznał założyciel marianów Jej zgodę na przyjęcie do swego łona zapowiedzianego Zbawcy świata: "Cóż ściągnęło z nieba na ziemię Syna Bożego i sprowadziło Go do łona Nieskalanej Dziewicy? Na pewno nic innego jak właśnie to [Jej] słowo "niech się tak stanie".

    Maryja jako naśladowczyni Jezusa

    Dla o. Papczyńskiego Matka Boża zawsze stanowiła najdoskonalszy wzór naśladowania Jej Syna. Dlatego bardzo często pisał o Nich jednocześnie, jak choćby w dziele "Wejrzenie w głąb serca": "Jezus i Maryja obydwoje pochodzą z obu rodów: królewskiego i kapłańskiego. Ona jest córką, a On synem Abrahama i Izaaka; spośród bardzo posłusznych są najposłuszniejsi. On zawsze idzie za wolą Ojca, Ona nigdy za swoją, lecz spełnia tylko wolę Bożą. Toteż oznajmia posłańcowi przy samym wcieleniu Zbawiciela, mówiąc: "Niech mi się stanie według słowa twego" (Łk 1,38). Naturalnie, wypadało, żeby ci, którzy przez posłuszeństwo mieli cały świat odnowić, byli potomkami i należeli do rodu najposłuszniejszych rodziców i przodków".

    Czytaj więceJ


    uboga

    MARYJA - NAUCZYCIELKA UBÓSTWA

    Ubóstwo duchowe

    "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest królestwo niebieskie" (Mt 5,3).
    Ojciec Stanisław nawiązując do tych słów Jezusa pisał: "Zwróć uwagę na to, że Mądrość Niebieska postawiła to błogosławieństwo na pierwszym miejscu. Uczyniła to nie dla innej przyczyny, jak tylko dla pokazania, że wśród innych ono najbardziej Jej się podoba. Odwołuje się również do św. Bazylego: "Zechciał bowiem narodzić się z ubogiej Matki, w nędznej stajni, aby spowitego w marne pieluszki położono w żłobie" (por. Łk 2,7). Tak rozumiane ubóstwo, to duchowe, nasz Błogosławiony rozważa w kontekście charyzmatu czystości, czyli daru szczególnej miłości do Chrystusa, odkrycia skarbu, perły drogocennej. Jako relacja intymnej więzi z Bogiem czystość jest pierwsza.

    Czytaj więcej


    cierpliwa

    MARYJA NAUCZYCIELKA CNOTY CIERPLIWOŚCI

    Maryjna cnota cierpliwości jest szczególnie związana z tajemnicą cierpienia Jej Syna.
    W "Regule 10 Cnót" czytamy, że "Maryja była najcierpliwsza, ponieważ znosiła prześladowania ze strony Heroda i Żydów i przez trzy dni strapiona szukała Syna". Cierpliwość bowiem związana jest ze znoszeniem cierpienia przez dłuższy czas, ukazując się jako owoc daru Ducha Świętego, który nazywamy męstwem.

    Cierpliwość i gniew

    Ojciec Stanisław podziwia Maryję w Jej męstwie, znoszeniu cierpień, o czym więcej powiemy wpatrując się w Jej boleść. Omawiając cnotę cierpliwości założyciel Marianów przenosi swój wzrok z Matki na Syna, według Jej słów: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". To Jezus dla o. Papczyńskiego jest niedościgłym wzorem cierpliwości: "O godna podziwu cierpliwości Boga-Człowieka! Zostaje nazwany opętanym przez złego ducha i Samarytaninem, a tak skromnie odpowiada, tak cierpliwie znosi ostre ukłucia złośliwych języków! Zdumiewaj się i podziwiaj ten najwyższy wzór cierpliwości, naśladuj przykład! Brzydząc się tej faryzejskiej kąśliwości i oszczerczego języka, nigdy nie daj się ponieść furii gniewu. Natomiast cudze wściekłości znoś chętnie i z pogodą ducha".

    Czytaj więcej


    miłosierna

    MARYJA - NAUCZYCIELKA CNOTY MIŁOŚCI I MIŁOSIERDZIA

    Błogosławiony Stanisław Papczyński napisał, że służba Boża polega na posłuszeństwie, pokorze i miłości. Rozumiał to w ten sposób, że cnota posłuszeństwa jest fundamentem relacji z Bogiem, pokora pozwala nam odkryć prawdę o nas samych, nasze miejsce w świecie i w Kościele. Natomiast miłość rozstrzyga o jakości naszego odniesienia do bliźnich.
    Duch Święty źródłem miłości

    Zanim ukażemy jak ta cnota objawiła się w Maryi, zapytajmy naszego Autora o to, jak rozumie miłość bliźniego. Pisze on o miłości duchowej (amor spiritualis). Chodzi więc nie tylko o miłość, która się wyraża zewnętrznie poprzez pewne postawy czy gesty, ale o tę, która płynie z serca jako autentyczny dar całej osoby. Dawcą takiej miłości jest Duch Święty: "Duch Święty zmienia dusze ludzi grzesznych na wypełnione miłością, jak to uczynił z Apostołami".

    Czytaj więcej


    bolesna

    MARYJA - NAUCZYCIELKA CNOTY BOLEŚCI
    CZYLI WSPÓŁCIERPIENIA

    Kontemplacja boleści Maryi

    Nawiązując do ostatniej, dziesiątej ewangelicznej cnoty Maryi zawartej w "Regule" naśladowania Jej cnót, cnoty boleści, bł. Stanisław Papczyński zaprasza w swoich pismach do postawy modlitwy i kontemplacji sceny Golgoty: "Kontempluj i rozważaj boleści Matki Najświętszej, najdroższego ucznia, kochającej Magdaleny oraz łzy innych przyjaciół i, o duszo, sama też bardzo obfite wylewaj, gdyż Chrystus cierpiał i za twoje grzechy, a także i Jego Matka razem z uczniami i bliskimi znosiła z twojej winy nieznośnie boleści".
    Prawdą jest, że Maryja mogła znaleźć się pod krzyżem tylko dzięki temu, że Jej Syn na nim umierał. Jest tam obecna jako pierwsza zbawiona, co dokonało się uprzednio w Jej Niepokalanym Poczęciu. Swoją obecnością Maryja mówi, że Ona potrzebuje śmierci swojego Syna. O ileż bardziej my, grzesznicy, potrzebujemy przejąć się męką naszego Zbawiciela.

    Czytaj więcej



odsylacz

© WIECZERNIK 2010